Autor Wiadomość
RaFiTi_Pl
PostWysłany: Śro 17:44, 27 Gru 2006    Temat postu: Zapowiedż Devil May Cry 4

producent: Capcom
wydawca: Capcom
kategoria: gry akcji / TPP/zręcznościowe / przygodowa
Data Premiery:
Europa (PAL): jeszcze nie ogłoszona
Polska: obecnie brak planów wydania
tryb gry: single player
wymagania wiekowe: 16+





Najnowsze technologie stosowane w elektronicznej rozgrywce umożliwiają coraz wierniejsze odwzorowanie rzeczywistości. Realizm, zaraz po oprawie audio-wideo, często staje się elementem, któremu programiści poświęcają masę czasu. Dla wszystkich, którzy mają jednak dość pojawiającej się co parę chwil tablicy z napisem „Game Over”, Capcom w pocie czoła szykuje smakowity kąsek.

Say goodbye to Dante

Zakończone niedawno japońskie targi Tokyo Game Show 2006 były dobrym miejscem do zaprezentowania tytułów mających pojawić się na konsole najnowszej generacji, w tym w szczególności Playstation 3. To właśnie na nich pojawiła się grywalna wersja Devil May Cry 4. Warto przy tym odnotować, że odświeżenie serii będzie nietuzinkowe. Dotknie ono nie tylko spraw technicznych, ale również warstwy fabularnej, a w tym, co jest chyba największym zaskoczeniem, głównego bohatera.

Spokojnie, bez nerwów – DMC4 nie będzie westernem.

Zagorzałym fanom serii radzę zrobić kilka wdechów i mocno złapać się fotela, ponieważ w najnowszej odsłonie nie pokierują już losami słynnego Dantego. Jego miejsce zajął niejaki Nero, w którym na szczęście można dopatrzyć się wielu podobieństw do swojego poprzednika. Wystarczy zresztą spojrzeć na obrazki z gry, aby na własne oczy przekonać się, że nowy bohater to niemal młodszy brat Dantego. Ten sam kolor włosów, niemal identyczny płaszcz, podobna postura oraz ogromny miecz powodują, że rozłąka z wielkim poprzednikiem nie powinna być zbyt bolesna. Różnice pojawiają się w pewnych typach broni (dwa pistolety zostały zastąpione przez jeden), a także w umiejętnościach obydwu herosów. Otóż Nero został obdarowany specjalną zdolnością (Devil Arm), umożliwiającą przyciągnięcie na długość miecza przeciwników, co znacznie ułatwia przerabianie ich na chińszczyznę.Efektowna masakra

Sam model prowadzenia rozgrywki nie powinien ulec większym zmianom. Nadal głównym celem jest parcie przed siebie i czerpanie przyjemności z wybijania setek, pojawiających się na ekranie wrogów. Przeciwnicy, którzy będą próbować powstrzymać Nero, to w zdecydowanej większości piekielne kreatury, przypominające zlepek kilkunastu pomysłów skacowanych grafików. Oczywiście nie mogło przy tym zabraknąć słynnych bossów. Niestety w przygotowanym na targi demie nie przewidziano żadnej potyczki z wielkim przeciwnikiem, dlatego z ich oceną trzeba będzie poczekać do finalnej wersji gry.

Ten włos, to spojrzenie, to ostrze – tak to nowa reklama maszynek do golenia.

Wydaje się, że kopiując udane rozwiązania z poprzedniej odsłony, twórcy dokonali dobrego wyboru. Dzięki temu opanowanie podstaw poruszania się, walki i licznych combosów powinno pójść jak z płatka, jednak już sam przebieg rozgrywki nie raz i nie dwa przyczyni się do powstania kropelek potu na czole nawet doświadczonego gracza. Cały trud wynagrodzą nam niepowtarzalne i zapierające dech w piersiach sceny walki oraz niebywałe ewolucje wykonywane przez białowłosego bohatera. A za takie można chyba uznać wyrzucenie przeciwnika na kilkanaście metrów w górę i posiekanie go mieczem, kiedy jeszcze znajduje się w powietrzu. Już Devil May Cry 3 oferował pod tym względem świetne możliwości, więc jeśli dodamy do tego potencjał nowej konsoli, to o ten element można być zupełnie spokojnym.Jak tu pięknie!

Dostępne otoczenia będą bardzo zróżnicowane, dzięki czemu gracze nie powinni narzekać na krajobrazową monotonię. Wystarczy wspomnieć, że w zaprezentowanej na japońskich targach, grywalnej wersji (która miała około 15 minut długości) Nero zwiedził port, zamkowy dziedziniec, a także coś w rodzaju fabryki. Każda z lokacji będzie posiadać niepowtarzalną architekturę i styl. Dzięki temu prostacka i monotonna, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać, wybijanka potworów za każdym razem przybierze nieco odmienną formę i na długo przykuje do telewizorów wszystkich, którzy są spragnieni dobrej i dynamicznej akcji.

Dostępne w sieci trailery promujące sławną sagę Capcomu, robią na wszystkich nie lada wrażenie. Co więcej wszystkie te superlatywy potwierdzają ludzie, którzy mieli możliwość obadania Devil May Cry 4 na żywo. Nowe rozwiązania techniczne sprawiają, że na ostatni guzik jest dopięty niemal każdy szczegół. Świetnie dopracowane w najdrobniejszych detalach postacie i kreatury, a także wbijające w fotel efekty i animacje na pewno na długo zapadną w pamięć szczęśliwców, którzy zaopatrzą się w egzemplarz gry.

Przykład typowego pojedynku typu 5 na 1.

Równie dobrze mają się sprawy z otoczeniem – nadzwyczaj okazałym i naszpikowanym szczególikami (świetna gra świateł), dodającymi całokształtowi niepowtarzalnego blasku. Cieszy to tym bardziej, ponieważ w podobnych produkcjach dość często spycha się na margines otoczkę, uwypuklając jedynie postacie i zdarzenia na pierwszym planie. Ważną sprawą jest także ustawienie kamery. W większości wypadków będzie można nią dość swobodnie manipulować. Niestety w pewnych momentach, kiedy taka czynność bardzo by się przydała, jest ona blokowana, utrudniając tym samym orientację w terenie. Miejmy nadzieję, że w ostatecznej wersji tego typu bugi zostaną zlikwidowane.

Tylko kiedy?

Wszystko wskazuje na to, że czwarta część Devil May Cry stanie się równie popularna, co jej poprzednik. Wszyscy, którzy mieli styczność z sagą Capcomu, pewnie od razu poczują się jak w domu, natomiast nowych graczy przyciągnie esencja całej serii, czyli masa akcji, efektów, a przede wszystkim pokłady miodności. Niestety w chwili obecnej (tj. na początku października) nie wiadomo jeszcze nic o dacie premiery.


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group   c3s Theme © Zarron Media